Najszczęśliwszy dzień w życiu każdego faceta

Wbrew opinii o prostocie istoty męskiej, moment w którym z kranu płynie Johnny Walker, nie jest wcale tym najszczęśliwszym w naszym życiu. Nie będzie to też chwila,  w której wszystkie rzeki świata popłyną niepasteryzowanym Kasztelanem. Nawet złapanie Jigglypuffa czy Vulpixa (tak, tak, zrobiłem dwuminutowy, pokemonowy research) nie ma szans na najwyższy stopień podium w tej kategorii. Można by pomyśleć, że być może taki dzień miałby miejsce, gdy ustawą zniesiono konieczność rozmowy z piękną nieznajomą przez pójściem z nią do łózka. Ewentualnie uchwalenie zakazu kopulacji niepoprzedzonej seksem oralnym w wiadomą stronę. Read More

Reklamy

Singleship, relationship, self-destructionship

„Nie chce obudzić się w wieku 40 lat, jako szalona imprezowiczka, wśród ludzi, którzy dzieci posyłają w okolice gimbazowego szczebla edukacji. Singielstwo jest super, ma masę zalet i jedną zasadniczą wadę – ciągle ci czegoś brakuje, to cholerne poczucie niekompletności. Wiesz, mam bardzo rodzinny background. Bycie w parze mam jakby wpisane w życiorys, zaprogramowane, skorupkę nasiąkniętą, czaisz?”. Jest kilka minut po północy. Read More