A Ciebie kiedy ostatnio dotknęła noc?

Miasto daje się dotykać za dnia, ale buzi w policzek i ręka na talii to tylko pierwsze złamanie bariery dotyku. Zmacać pozwoli się dopiero po zmroku, kiedy  skryje swe niedoskonałości. Poznawać polecam zmysłem dotyku, tak sprawdzisz każdy zakamarek, jednak przygotuj się, że nie w każdy będzie ci dane zajrzeć. Prosimy nie robić zdjęć i wyłączyć zapis do pamięci, bo szkoda krzemu. Zwiedza się organoleptyczne. Najlepiej. Znasz to na pewno, jak nie z własnych siniaków, to z podkolorowanych opowieści znajomych. A w nich każdy organ ma swój rozdział –  złamane serca, nadwątlone wątroby Read More

Reklamy

Najszczęśliwszy dzień w życiu każdego faceta

Wbrew opinii o prostocie istoty męskiej, moment w którym z kranu płynie Johnny Walker, nie jest wcale tym najszczęśliwszym w naszym życiu. Nie będzie to też chwila,  w której wszystkie rzeki świata popłyną niepasteryzowanym Kasztelanem. Nawet złapanie Jigglypuffa czy Vulpixa (tak, tak, zrobiłem dwuminutowy, pokemonowy research) nie ma szans na najwyższy stopień podium w tej kategorii. Można by pomyśleć, że być może taki dzień miałby miejsce, gdy ustawą zniesiono konieczność rozmowy z piękną nieznajomą przez pójściem z nią do łózka. Ewentualnie uchwalenie zakazu kopulacji niepoprzedzonej seksem oralnym w wiadomą stronę. Read More

Czy osoba, o której marzysz jest dla Ciebie odpowiednia?

„Najbardziej to ja lubię rasowe sucze. Takie, wiesz, z zębem. Z tych, co jak wchodzą do restauracji to się ciszej robi, a gdy idą ulicą to jesienne liście unoszą się lekko ponad poziom chodnika. Zdecydowane, wiedzące czego chcą, no i rzecz jasna ocierające się o doskonałość jeśli chodzi o wygląd. Pracuje taka dajmy na to jako manager hotelowej recepcji. Wkurzony próbuję utargować z recepcjonistką, żeby w gratisie dała pokój z większym łóżkiem, w zamian za horrendalną cenę. Wzywa taką manager gdy, już nie ma na mnie siły. Z daleka słyszę stukot kilkunastocentymetrowych szpilek i już wiem, że gratisów Read More

Lataj i odkrywaj – część 1

Opowiem Wam historię.

Widziałem w tym roku w górach gościa na nartach. przypiętego do paralotni. Pomyślałem, że fajnie, my tu śmigamy całkiem konkretnie, łamiąc kolejne rekordy prędkości, ale on cholera i tak chwilowo ma fajniej. Kumpel, z którym akurat harataliśmy alpejskie stoki znał temat i podparł mnie wiedzą. O zbyt wielu rzeczach w życiu marzę, aby nie znać uczucia marzenia odłożonego za szybę, w sferę pomiędzy „kiedyś” a „fajnie by było”, na szczęście półkę wyżej od „to nie dla mnie” i „nie dałbym rady”.

Czasem obserwujemy jak inni robią niesamowite rzeczy i Read More

Singleship, relationship, self-destructionship

„Nie chce obudzić się w wieku 40 lat, jako szalona imprezowiczka, wśród ludzi, którzy dzieci posyłają w okolice gimbazowego szczebla edukacji. Singielstwo jest super, ma masę zalet i jedną zasadniczą wadę – ciągle ci czegoś brakuje, to cholerne poczucie niekompletności. Wiesz, mam bardzo rodzinny background. Bycie w parze mam jakby wpisane w życiorys, zaprogramowane, skorupkę nasiąkniętą, czaisz?”. Jest kilka minut po północy. Read More